Od momentu wprowadzeniu tagu „canonical” przez Google można było wielokrotnie usłyszeć historie o tragicznych konsekwencjach jego złego użycia. Polegały one na przypadkowej kanonikalizacji całego serwisu do jednej strony, a w konsekwencji usunięcia stron serwisu z indeksu Google. W związku z tym autor wpisu postanowił przeprowadzić test, mający na celu ustalenie metod unikania oraz rozwiązywania już zaistniałego problemu.

Założenia eksperymentu

Na wszystkich podstronach bloga został dodany tag „canonical” (znacznik meta <link rel=”canonical”…/>).Każde wystąpienie znacznika było identyczne, odwołujące się do strony głównej bloga: <link rel=”canonical” href=”http://www.usereffect.com” />. W miarę możliwości nie były dokonywane inne zmiany zawartości w trakcie trwania eksperymentu. Codziennie sprawdzane były pozycje najważniejszych fraz łącznie z liczbą zindeksowanych stron (przy użyciu operatora „site:”).

Etap I – Spadek

Poniższy wykres pokazuje stan indeksacji bloga podczas okresu, w którym umieszczono tag „canonical”:

[singlepic id=100 w=320 h=240 float=none]

Ogólny wpływ zmiany był bardzo duży. Liczba zindeksowanych stron zmniejszyła się z 237 do 103 (o 57%). Chociaż kanonikalizacja może być stosowana do usuwania duplikatów zawartości, to Google NIE traktuje źle skanonikalizowanej strony jako duplikatu. Strona taka jest po prostu usuwana z indeksu.

Z powodu większego autorytetu, profilu linkowania, itp., a co za tym idzie częstszej analizy przez robota, w pierwszej kolejności z indeksu usuwane były najlepsze strony, dobrze rankujące w wynikach wyszukiwania. Ich miejsce w SERP zajmowała strona główna bloga, przy często zauważalnym spadku pozycji.

W drugim tygodniu testu zauważalny był również znaczący spadek ruchu.

[singlepic id=101 w=320 h=240 float=none]

Wykres obejmuje 4 tygodnie, z włączeniem tygodnia przed kanonikalizacją serwisu.

Etap II – Odzyskiwanie

Po 3 tygodniach testu tag „canonical” został usunięty ze stron witryny. Dane były nadal zbierane. Poniższy wykres przedstawia stan indeksacji bloga po usunięciu znacznika:

[singlepic id=102 w=320 h=240 float=none]

Całkowita liczba zindeksowanych stron (149 ostatniego dnia) nie powróciła do początkowego stanu (237 zindeksowanych stron), nawet po całym miesiącu. Jednocześnie podczas gdy stopień indeksacji skoczył do góry po kilku dniach, odzyskiwanie statusu najlepszych stron trwało znacznie dłużej. Autor w celu przeprowadzenia testu próbował pozostawić proces odzyskiwania bez dodatkowych działań.

Dopiero po kilku tygodniach w Narzędziach dla Webmasterów została ponownie zgłoszona mapa witryny XML. Następnie oddzielnie zgłoszono częściową mapę strony, zawierającą tylko 3 najlepsze strony serwisu. Kolejnym krokiem było przywrócenie tagów „kanonicznych”, tym razem wskazujących na poprawne strony. Celem tego działania było „wyparcie” źle skonfigurowanych tagów lub chociaż zwrócenie na nie uwagi robota. Na koniec wysłano prośbę o ponowne rozpatrzenie. Po kilku dniach dwie najważniejsze  strony wróciły do indeksu i osiągnęły swoje pierwotne pozycje.

Wnioski

Wniosek jest bardzo prosty – nie należy tego robić. Oczywiście kanonikalizacja całego serwisu do jednej strony nie jest wprowadzana celowo. Ale w przypadku nagłówków wspólnych dla całego serwisu i systemów CMS, bardzo prosto jest stworzyć w sekcji <head > tego typu znacznik, który będzie miał wpływ na cały serwis. Jest to jeden z rzadkich przypadków, kiedy można skutecznie zniszczyć wszystkie wysiłki SEO przez zmianę tylko jednej linijki kodu.

Autor przez jeden 57-literowy znacznik, stracił pozycje dla najbardziej konkurencyjnych fraz oraz zmniejszył indeksację stron i ruch z wyszukiwarek o ponad połowę. Tag „canonical” jest narzędziem, które należy mądrze stosować po wcześniejszym dokładnym zaplanowaniu jego użycia.

(Źródło: http://www.seomoz.org/blog/catastrophic-canonicalization)

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz