Organizacja pracy zdalnej

Performance w czasach kryzysu

Epidemia wirusa dotarła do Polski i stała się rzeczywistością, której nikt się nie spodziewał. To wielkie wyzwanie na każdym polu – psychicznym, logistycznym oraz zawodowym. Bez wątpienia Ci z nas, którzy pracują w branżach pozwalających na pracę zdalną są dzisiaj w komfortowej sytuacji – możemy kontynuować swoje obowiązki zawodowe w zaciszu własnych czterech ścian i łącza internetowego. Jest to jednak dla większości sytuacja zupełnie nowa, wymagająca przyspieszonego kursu funkcjonowania w pełnowymiarowym home office. Jak pracować efektywnie, gdy dom staje się biurem?

Jasny plan działania

Przede wszystkim, ważne są zasady wyznaczone przez zarząd i kadrę managerską w naszej organizacji. Regularny obieg informacji wewnątrzfirmowych o przebiegu sytuacji, organizacji działów, planach na kolejne dni – to wszystko daje poczucie, że firma funkcjonuje i reaguje na bieżąco. Tym sposobem, nawet przebywając w izolacji, czujemy się częścią wspólnoty.

Regularny update

Regularność kontaktu ze współpracownikami ważna jest także w praktycznym wymiarze realizacji naszych codziennych zadań – w formie prostego potwierdzenia odbioru maila czy zrozumienia wytycznych i postawionych zadań. I choć większość bieżących spraw i pilnych ustaleń lepiej omawiać drogą telefoniczną, w „stałym kontakcie” nieocenione stają się różnego rodzaju komunikatory – Hangouts, Teams czy Skype. Wiele z nich pozwala na ustawienie statusu, który informuje współpracowników o tym, że siedzimy przy komputerze i jesteśmy dostępni, lub np. robimy sobie przerwę.

Czas pracy…

Docieramy tu do podstawowego wyzwania, które stawia przed nami praca zdalna – higiena pracy i czasu wolnego. Jasne rozgraniczenie „czasu pracy” to komfort psychiczny i informacja dla innych, kiedy mogą się z nami kontaktować w sprawach zawodowych. Praca z domu to nadal praca, tyle że na odległość. Obowiązują nas więc takie same zasady jak w biurze – jasny podział godzin pracy, przerwy na posiłek, nadgodzin itd. Ustalmy więc precyzyjnie godziny pracy ze swoim zespołem i klientami – dzięki temu wiemy dokładnie, kiedy możemy wyłączyć maila i zakończyć obowiązki służbowe.

…i jej miejsce!

Komfort psychiczny związany z „work life balance” tworzą zarówno ramy czasowe jak i przestrzeń. Tu sprawa się komplikuje – teraz od pracy nie odgradza nas droga do biura, bo mieszkamy i pracujemy w tej samej przestrzeni. Przedstawiciele wolnych zawodów lub osoby pracujące freelancersko zgodnie powtarzają, że konieczne jest rozgraniczenie „miejsca pracy”, nawet na ograniczonym metrażu. Nie pracujmy w miejscu, w którym odpoczywamy – nawet gdy wizja leżenia w łóżku z laptopem jest kusząca. Wyznaczając sobie stanowisko do pracy (kąt w pokoju, stół w salonie lub kuchni), nasz mózg tworzy skojarzenie miejsca z pracy. To pozwoli nam się skupić i „wejść w rolę”.

Praca zdalna to tryb wielu firm w ostatnich i nadchodzących tygodniach. To poczucie dodaje otuchy i pozwala poczuć, że każdy z nas boryka się z przystosowaniem do nowych warunków. Bądźmy więc dla siebie wyrozumiali – zwłaszcza w czasach kryzysu.

Czy ten wpis Ci się podobał?
[Wszystkich głosów: 0 Średnia: 0]