Rand Fishkin przedstawia sygnały, które mogą być niepokojące dla pozycjonerów stosujących techniki white hat SEO. Obawy wynikają z zahamowania efektów prac zespołu Google odpowiadającego za jakość wyników wyszukiwania. Zauważalny jest powrót do łask kiepskiej jakości katalogów stron, systemów wymiany linków, a nawet farm linków. W czołówce wyników wyszukiwania można znaleźć wiele linkowanych w ten sposób kiepskich serwisów, w szczególności na konkurencyjne zapytania, niosące komercyjne korzyści.

Rand ma kilka przypuszczeń co do powodów występowania dużej liczby nieukaranych witryn spamerskich i manipulujących linkami:

  • Skalowalność technik walki ze spamem – możliwe, że zdolność Google do zwalczania spamu w sieci zmalała wskutek rosnącego zasięgu i złożoności tego zjawiska oraz wzrostu popytu na wyszukiwanie.
  • Google pracuje nad bardziej kompleksowym rozwiązaniem – być może Google pracuje nad poważną aktualizacją algorytmu, która ma wyeliminować ogromną liczbę stron spamerskich, bądź poważnie ograniczyć skuteczność niektórych technik manipulacji linkami.
  • Wylano dziecko z kąpielą – prawdopodobne jest, że wraz ze wzrostem popularności systemów wymiany linków i technik spamerskich, Google doszło do wniosku, iż nie może karać serwisów stosujących takie strategie, bez jednoczesnego spadku użyteczności swojego indeksu stron. Może być to związane z tym, że wiele „dobrych” witryn korzysta z niedozwolonych technik.
  • „Wypalenie” zespołu walczącego ze spamem.
  • Google liczy na wsparcie nowych rozwiązań – nabywanie firm z branży mediów społecznościowych, budowanie platform społecznościowych i pozyskiwanie z nich danych (np. z Twittera) może być elementem walki ze spamem, jako forma pozyskiwania rekomendacji z mniej zanieczyszczonych lub łatwiejszych do kontrolowania źródeł.
  • Możliwe, że przy niezmienionej publicznej postawie Google wobec spamu i zakazanych technik, zmieniło się wewnętrzne podejście. Prawdopodobne jest, że zauważono iż witryny stosujące działania black/grey hat SEO, nie są dużo gorsze od pozostałych i dostarczają często relatywną zawartość, nie szkodząc specjalnie wynikom wyszukiwania.

Spadek jakości wyników wyszukiwania może powodować poszukiwanie innych sposobów znajdowania informacji w sieci, co z kolei byłoby niekorzystne z punktu widzenia branży SEO i SEM. Nadal jednak korzystanie z zakazanych, choć czasem skutecznych technik, jest bardzo ryzykowne, a efekty mogą być krótkotrwałe. Takie działania wiążą się z podjęciem wysokiego ryzyka nałożenia filtra lub zbanowania serwisu.

Co radzi Rand Fishkin? Podwoić wysiłki mające na celu budowanie unikalnych witryn, wartościowych dla użytkowników. Tylko serwisy zapewniające unikalne treści i doświadczenia mogą mieć pewność przetrwania w zmieniającej się rzeczywistości internetowej, choćby poprzez wirusowe rozprzestrzenianie się różnego rodzaju wzmianek (online i offline).

(Źródło: http://www.seomoz.org/blog/im-getting-more-worried-about-the-effectiveness-of-webspam)

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz